piątek, 23 października 2015

Tag Albo Albo

Dziękuję za nominację do Tagu Albo Albo Latającym książkomDawno mnie tu nie było, dużo nauki ale biorę się za siebie i wracam!


Wolisz czytać tylko trylogie czy powieści jednotomowe?

Raczej trylogię. Lubię dokładnie poznać bohatera, a jeśli naprawdę go polubię, nie chcę się z nim tak szybko rozstawać. Chociaż i tak zazwyczaj za mocno przywiązuję się do bohaterów i płaczę nocami gdy skończę naprawdę dobrą serię.

 Wolisz czytać tylko autorki, czy tylko autorów?



Chyba raczej czytać autorki. Autorzy zazwyczaj kojarzą mi się z cięższymi książkami. No i jeszcze solidarność jajeczek!



 Wolisz kupować tylko w empiku, czy tylko na stronach internetowych?


Staram się kupować przez Internet, wychodzi taniej, za co mogę kupić 2 książki w cenie jednej z Empika, ale często mi to nie wychodzi i  kupuje w Empiku.

 Wolisz żeby wszystkie książki zostały zekranizowane, czy przekształcone w serial?

Raczej wolę serial. W filmach zawsze drażni mnie to, że usuwają moje ulubione sceny, czy teksty, w serialu nie muszę się o to martwić!

 Wolisz czytać 5 stron dziennie czy 5 książek tygodniowo?


Oczywiście, że  książek dziennie! Gdybym czytała 5 stron dziennie, to nie wytrzymałabym nerwowo. Jak już zacznę czytać jakąś książkę, zazwyczaj nie mogę się od niej oderwać .
 

 Wolisz być profesjonalnym recenzentem czy dobrym autorem?


Cóż, chyba autorem, wymyślanie własnych historii jest fenomenalne, ale raczej nie dla mnie. Gdy raz próbowałam coś pisać i nie dało się tego czytać, stwierdziłam wtedy, że pisarz ze mnie marny i zostawię tę pasję innym.

 
Wolisz czytać 20 swoich ulubionych książek w kółko i w kółko, czy czytać tylko nowe lektury?


Uwielbiam wracać do starych książek, ale chyba znudziłoby mi się czytanie w kółko 20 tych samych pozycji. Wybieram nowe.
 

Wolisz być bibliotekarzem czy sprzedawcą książek?

Oczywiście, że bibliotekarzem. Każdego pracownika w bibliotece, widziałam z zapałem jak opowiadał o danej książce i dlaczego warto ją przeczytać. Sprzedawca po prostu chcę opchać towar. Nie ma do nich żadnego sentymentu. I oczywiście bibliotekarką chciałam zostać od dawna, więc oczywiście że bibliotekarz!



 
Wolisz czytać tylko ulubiony typ literatury czy wszystko poza ulubionym typem literatury?


Chyba raczej ulubiony typ lektury. Masz pewność, że książka będzie ci się podobać.
 
Wolisz czytać tylko książki fizyczne czy tylko e-booki?


E-booki to moje życie. Lubię oczywiście książki w formie fizycznej, pięknie pachną i tak dalej, ale jednak wygoda czytania e-booka jest o wiele większa!


Nominuję: 

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Origin- Jennifer Armentrout

Tytuł: Origin
Tytuł oryginalny:Origin
Seria: Lux
Autor: Jennifer L.Armentrout
Wydawnictwo: Filia
Ocena: 10/10
Dalsza historia Katy i Deamon'a. Po przechwyceniu Katy przez Dedalusa, Deamon nie może jej zostawić na ich pastwę. Wszelkimi siłami próbuję ją uratować. Katy jest przestraszona, zła i osamotniona. Czy Deamon ją uratuje?
Czekałam na tą książkę długo i nie mogę się nią nacieszyć, chociaż odczuwam lekki niepokój. Przez zakończenie. To co może się stać w następnej części po prostu mnie przeraża. W wielu recenzjach czytałam, że dużo osób uskarża się na zakończenie w najgorszym momencie, jak w trzeciej części, ja uważam, że moment jest idealny. Nie wiem czy chce wiedzieć co stanie się dalej, chociaż pewnie przeczytam.
Akcja jest tak dobra, że nim się zorientujecie będziecie po całej lekturze. Nie ma chwili na odetchnienie.
Jestem ciekawa co stanie się z Archerem i jestem przekonana, że w następnej części będzie z Dee.
To kolejna książka Jennifer Armentrout która mnie nie zawiodła, serdecznie polecam!

środa, 29 lipca 2015

52 powody dla których nienawidzę mojego ojca- Jessica Brody

Tytuł: 52 powody dla których nienawidzę mojego ojca
Tytuł oryginalny: 52 reasons to hate my father
Wydawnictwo:fabryka słów O
cena: 8/10
Zbliża się najszczęśliwszy moment w życiu Lex. W dniu swoich osiemnastych urodzin ma otrzymać od „kochającego tatusia” czek na 25 milionów dolarów. To jej upragniona swoboda i wolność, która należy się „z urodzenia” każdemu członkowi rodziny. Tymczasem ojciec odracza środki z funduszu powierniczego o 52 tygodnie. Młoda celebrytka znana dotychczas z pierwszych stron gazet, kanałów informacyjnych oraz imprez dla vipów, musi poznać smak pracy.
Bardzo długo czekałam na tą pozycje. Po przeczytaniu wielu recenzji nie mogłam się doczekać, aby ją przeczytać i nie zawiodłam się. Różniła się od tego, co sobie na jej temat wyobraziłam, lecz nie w złym sensie, tylko dobrym.
Myślę, że Lex była pogubiona w życiu, nie miała żadnego pomysłu na siebie, dopóki jej ojciec nie wziął się za nią. Była małą rozpieszczoną celebrytką, którą albo kochali albo nienawidzili. Pogarszała wszystko swoim zachowaniem w stosunku do swojej rodziny. Nie myślę, że nie miała prawa się zachowywać tak, jak się zachowywała, wręcz przeciwnie.  Lecz powinna coś z tym zrobić,próbować ratować swoją rodzinę.
Na początku książki nie znosiłam ojca Lex. Był wyniosły i zimny, kompletnie jakby mu nie zależało na niczym innym jak kariera i publiczne zdanie na temat jego rodziny.  Z czasem było mi go coraz bardziej  żal. Nie robił ani trochę dobrze postępując tak w stosunku do swojej córki, lecz jego postępowanie jest po części usprawiedliwione.
Książka kończy się tak, jak od początku miałam nadzieje. Jedyne czego mi brak w tej książce, to ciąg dalszy. Chciałabym wiedzieć, co stało się dalej z miłością Luc'a a Lex. Czy są szczęśliwi? Czy rodzina Larrabee jest szczęśliwa? Czy Lex dokończyła pracę i czy to dało jej jeszcze więcej, niż do tej pory? W którą stronę życia zawodowego poszła?
Serdecznie polecam!

środa, 10 czerwca 2015

Toxic- Rachel van Dyken

Tytuł: Toxic
Cykl: Zatraceni
Wydawnictwo: Feeria Young
Autor: Rachel van Dyken
Ocena: 9,5/10
 Życie Gabe'a Hyde'a sporo się zmieniło, po tym gdy do jego ,życia wkroczył Weston. Obiecał sobie, że powstrzyma się od dziewczyn jak wszystkiego, co prowadzi do powolnej samodestrukcji. Jednak po pewnym czasie, jego idealna maska zaczyna pękać, a przez jej szpary, coraz częściej wygląda wszystko, czego od ostatnich czterech lat próbował uciec. Ze swoimi tajemnicami, próbuje poradzić sobie jak najlepiej umie, lecz gdy się one nawarstwiają, jemu jest tylko gorzej. Saylor poznaje Gabe'a w najgorszym momencie. Jest aż tak źle, że zamiast miłością, zapałali do siebie nienawiścią od pierwszego wejrzenia. Lecz przez zbiegi okoliczności, co chwile na siebie wpadają. Czy coś się zmieni? Czy Saylor uda się dotrzeć do Gabe'a? Czy tajemnice Gabe'a są aż tak straszne, jak on myśli?
To kolejna część cyklu Rachel Van Dyken z serii New Adult. Poruszyła mnie ona dogłębnie, złapała za serce i wywróciła je na drugą stronę, Jedynym minusem było nawiązanie do Boga. Nie wiem czemu, sama jestem chrześcijanką, ale naprawdę to mi się rzuciło w oczy, tak samo jak w pierwszej książce z tej serii " Utrata". Książka, bardziej skupiła się na temacie śmierci, poczucia winy, lęku i osamotnieniu, niż na miłości, romans jest tu pobocznym wątkiem.
Zaskoczyły mnie tajemnice Gabe'a, takiego zwrotu akcji się nie spodziewałam. Do  końca książki dowiadujemy się o wszystkim, nic nie zostało pominięte.
Czasem sama nie wiedziałam, czy mam się śmiać, czy płakać z poszczególnych sytuacji. Była to wspaniała książka, która daje dużo do przemyślenia i zrozumienia. Zastanowienia się, czy w sytuacji takiej jak Gabe, czy zachowywałabym się tak samo, czy może załamałabym się i popełniła samobójstwo z poczucia winy. 

Spotykamy tu bohaterów z poprzednich części, Wes'a jak  Kiersten. Gabe jest przedstawiony całkiem inaczej, a Lisy ni się nie zmieniła.
Narracja dwóch osób Saylor i Gabe', wraz z wstawkami tekstowymi nad początkiem rozdziału, co jest naprawdę fajne, bo przez to poznajemy co w danej chwili czują bohaterzy.
Polecam serdecznie wszystkim!

czwartek, 21 maja 2015

Juci Burton-The perfect play

Tytuł:The perfect play
Seria: Play by play
Wydawnictwo:Berkley Heat
Ocena: 6/10
Tara Lincoln jest organizatorką przyjęć, które ostatnie co po głowie chodzi, to romans z gorącym zawodowym futbolistą Mickiem Rileyem. Nie może sobie na to pozwolić, zwłaszcza, że swoje sekrety...
Mick też nie jest czysty jak łza. Lecz myśli, że Tara to ta dziewczyna. Idealna. Czy zdoła ją usidlić?
Książka byłaby naprawdę dobra, gdyby nie to, że czytałam prawie, że identyczną serie autorki Susan Elizabeth Phillips, która nie oszukujmy się, napisała ją o wiele lepiej.
Pod koniec książki, chciałam, żeby w końcu się skończyła. Naprawdę. Chociaż każdemu, kto nie przeczytał jeszcze serii Pani Phillips, polecam ją w całości.

poniedziałek, 18 maja 2015

Wodospady cienia- urodzona o północy-C.C.Hunter

Tytuł: urodzona o północy
Tytuł oryginalny:Born at Midnight
Autor C.C Hunter
Wydawnictwo: Fearia
Ocena: 7/10
Życie Kylie Galen zdaje się walić w gruzy. Umiera jej ukochana babcia, rzuca ją chłopak, jej rodzice się rozstają, a w dodatku ciągle widuje dziwną postać, której nikt poza nią zdaje się nie zauważać… Pewnego wieczora Kylie Galen ląduje na nieodpowiedniej imprezie z nieodpowiednimi ludźmi i to zmienia jej życie na zawsze. Matka wysyła ją do Wodospadów Cienia – na obóz dla trudnej młodzieży. Sformułowanie „trudna” jednak niezupełnie określa jej współobozowiczów. Okazuje się, że wraz z nią mieszkają tu wampiry, wilkołaki, zmiennokształtni, czarownice, elfy i inne nastolatki o ponadnaturalnych zdolnościach. Nikt nie wie jednak, jakie umiejętności ma Kylie… Jakby życie nie było wystarczająco skomplikowane, na scenie pojawiają się Derek i Lucas – półelf i wilkołak, którzy zajmują znaczące miejsce w życiu i sercu Kylie.
Akcja książki toczy się wartko. Sam zarys książki jak i postacie są świetnie. Oczywiście, musi być jakieś "ale".
Kylie przez swoje niezdecydowanie, doprowadza do szału. Ciągle plącze się pomiędzy Derek"iem jak i Lucas'em. Gdy jeden wyjedzie, pierwsze co robi, to idzie do drugiego. A potem stwierdza, że nie może robić tego pierwszego i zostawia drugiego. Wątły kręgosłup.
Świetne opowiadanie paranormalne, jedyne co bym zrobiła, to wykreśliła cały wątek "romantyczny" jeśli oczywiście, można to tak nazwać.
Opis zapożyczony z  lubimyczytac.pl.